Prowadzisz mały gabinet stomatologiczny i zastanawiasz się, czy jesteś w stanie samodzielnie poprawić swoją widoczność w Google? Istnieją pewne działania SEO, które możesz zrealizować sam. W przypadku innych z kolei lepiej będzie powierzyć je doświadczonej agencji.

W tym artykule dokładniej się przyjrzymy obu grupom.

  • Jakie działania SEO gabinet stomatologiczny może zrealizować sam?
  • Czy przeglądy AI są dostępne dla lokalnych zapytań medycznych jak „w pobliżu”?
  • Jak zadbać o spójność danych w profilach firmowych?
  • Jak tworzyć treści medyczne, które rankują w Google?
  • Które rzeczy w ramach pozycjonowania najlepiej zlecić agencji?

Pozycjonowanie gabinetu stomatologicznego samemu – 3 rzeczy, które możesz realizować

Samodzielne SEO dla gabinetu dentystycznego nie polega na próbie ogarniania wszystkiego naraz. Skuteczniejsze jest skupienie się na kilku kluczowych obszarach, które przynoszą najszybsze efekty i nie wymagają zaawansowanej wiedzy technicznej.

1. Profil Firmy w Google

Gdy potencjalny pacjent wpisuje w Google „dentysta Mokotów” lub „stomatolog blisko mnie”, Twoja wizytówka wyświetla się nad organicznymi wynikami wyszukiwania w tzw. Local Pack – mapce z trzema gabinetami. Pacjent zobaczy Twój profil jeszcze przed pierwszą stroną www konkurencji, co czyni go najważniejszym narzędziem marketingowym dla małych gabinetów.

Co więcej, od grudnia 2025 Google całkowicie wycofał Przeglądy AI z lokalnych zapytań medycznych – jeszcze rok wcześniej sztuczna inteligencja pokrywała 100% takich wyszukiwań, dziś to 0%. Oznacza to, że tradycyjne pozycjonowanie lokalne odzyskało pełną moc jako główny sposób dotarcia do nowych pacjentów.

Profil działa najlepiej, gdy traktujesz go jak aktywny kanał komunikacji. Publikuj posty minimum raz w tygodniu – mogą dotyczyć np. porad dla pacjentów („Jak dbać o zęby po wybielaniu”) i informacji o dostępności („Wolne terminy w tym tygodniu na przegląd”).

Dodawaj faktyczne zdjęcia gabinetu, poczekalni, sprzętu i zespołu – stockowe grafiki nie budują zaufania. Uzupełnij szczegółową listę usług z orientacyjnymi cenami, bo pacjenci często wybierają gabinet właśnie na podstawie przejrzystości kosztów.

2. Obecność w katalogach medycznych i spójność danych NAP

Google nie polega wyłącznie na informacjach z Twojej wizytówki Profilu Firmy w Google. Krzyżowo weryfikuje dane o Twoim gabinecie we wszystkich możliwych źródłach w Internecie – od strony www, przez katalogi firm, po portale medyczne typu ZnanyLekarz czy Booksy. Gdy algorytm znajdzie niespójności w nazwie, adresie lub numerze telefonu, traktuje to jako sygnał ostrzegawczy obniżający wiarygodność całego profilu. W efekcie Twoja pozycja w Local Pack spada, mimo że wszystko inne robisz dobrze.

Spójność danych NAP (Name, Address, Phone) to fundament lokalnego SEO, ale diabeł tkwi w szczegółach. Nawet drobne różnice potrafią zmylić algorytm.

Załóżmy, że na stronie www piszesz „ul. Kwiatowa 15/3″, w Profilu Firmy w Google „Kwiatowa 15 lok. 3″, a na ZnanyLekarz „Kwiatowa 15″. Dla człowieka oczywiste, że to ten sam adres. Dla robota Google są to jednak 3 różne lokalizacje wymagające weryfikacji. Podobnie z nazwą – jeśli gdzieś figurujesz jako „Gabinet Stomatologiczny dr Anna Kowalska”, w innym miejscu jako „Stomatologia dr Kowalska”, a jeszcze gdzie indziej jako „Dental Clinic Kowalska”, Google będzie miał problem z jednoznaczną identyfikacją.

Sprawdź więc wszystkie miejsca, gdzie Twój gabinet jest wymieniony:

  • stronę internetową (w stopce i na podstronie kontakt),
  • wizytówkę w Google,
  • profile w ZnanyLekarz, Booksy,
  • lokalne katalogi firm (Pkt.pl, Panorama Firm),
  • social media (Facebook, Instagram),
  • wszelkie artykuły prasowe lub wpisy gościnne na blogach.

Wszędzie użyj identycznego zapisu. Zdecyduj się na jeden format i konsekwentnie go stosuj.

3. Tworzenie podstawowych treści

Pacjenci wpisujący w Google „czy bolą implanty” lub „jak długo trwa wybielanie” szukają konkretnych odpowiedzi, nie agresywnej reklamy. Gdy na Twojej stronie znajdą przystępnie napisany artykuł wyjaśniający ich wątpliwości, budujesz zaufanie jeszcze przed pierwszym kontaktem. Treści edukacyjne to jeden z nielicznych obszarów SEO, gdzie małe gabinety mają przewagę nad dużymi – autentyczna wiedza praktyka brzmi wiarygodniej niż anonimowy tekst z portalu medycznego.

Zacznij od podstaw:

  • opisy wszystkich oferowanych usług (leczenie kanałowe, protetyka, ortodoncja, wybielanie),
  • sekcja FAQ z odpowiedziami na najczęstsze pytania pacjentów („Czy pierwsza wizyta boli?”, „Ile kosztuje plomba?”, „Jak przygotować się do zabiegu?”),
  • kilka artykułów profilaktycznych (jak dbać o higienę, kiedy iść do dentysty, co jeść po ekstrakcji zęba).

Tego typu treści piszesz raz i działają latami, przyciągając pacjentów z długiego ogona fraz kluczowych. Oprócz tego możesz do nich odwoływać obecnych pacjentów, zamiast wszystko tłumaczyć na wizytach.

Kluczowa zasada: odpowiadaj na pytanie w pierwszych 40-60 słowach akapitu. Osoba przychodząca z Google szuka szybkiej odpowiedzi, więc nie zmuszaj go do przebrnięcia przez trzy akapity wstępu. Przykładowo artykuł o wybielaniu zacznij od „Zabieg wybielania zębów trwa od 60 do 90 minut, a efekt utrzymuje się od 6 miesięcy do 2 lat w zależności od nawyków żywieniowych”. Dopiero potem rozwijaj szczegóły. Taka struktura zwiększa też szansę, że Google użyje Twojej odpowiedzi w featured snippets lub Przeglądach AI.

Pozycjonowanie gabinetu stomatologicznego samemu – 3 rzeczy, które trudno jest zrealizować

Nie wszystko w SEO nadaje się do samodzielnego ogarniania. Niektóre obszary wymagają specjalistycznej wiedzy, regularnego śledzenia zmian lub po prostu więcej czasu niż przeciętny dentysta jest w stanie poświęcić między pacjentami.

1. Monitorowanie zmian w przepisach i ich prawidłowa interpretacja

Marketing medyczny to pole minowe regulacji prawnych, które regularnie się zmieniają. Gdy prowadzisz gabinet, trudno wychwycić moment, kiedy coś istotnego się zmienia – a jeszcze trudniej zinterpretować, co to oznacza dla Twoich działań marketingowych. Łatwo wtedy popełnić błąd kończący się postępowaniem dyscyplinarnym lub grzywną.

Doskonały przykład to zmiana z 1 stycznia 2025 roku. Znowelizowany Kodeks Etyki Lekarskiej – pierwszy raz modyfikowany od 22 lat – zastąpił bezwzględny zakaz reklamy prawem lekarzy do informowania o oferowanych usługach. Nowy art. 71 KEL mówi o „informowaniu zgodnym z zasadami etyki lekarskiej”, co pozostawia spory margines interpretacji. Kluczowe rozróżnienie dotyczy granic między neutralnym informowaniem a zakazanym reklamowaniem.

Możesz publikować opisy zabiegów w formie edukacyjnej (bez gwarancji efektów), cenniki, artykuły profilaktyczne, biogramy zespołu z kwalifikacjami.

Zakazane pozostają przymiotniki wartościujące („najlepszy dentysta”), obietnice rezultatów („100% skuteczność wybielania”), porównania z konkurencją, promocje cenowe („-50% na implanty”) oraz zdjęcia przed/po w formie reklamowej. Naruszenie grozi karą od upomnienia po zawieszenie prawa wykonywania zawodu, plus grzywna do 5 000 zł.

Granica między dozwolonym a zakazanym często nie jest oczywista. Czy „specjalizujemy się w trudnych przypadkach implantologicznych” to informacja czy reklama? Agencje specjalizujące się w marketingu medycznym śledzą na bieżąco orzecznictwo izb lekarskich i doradzą bezpieczne rozwiązania. Samodzielnie ryzykujesz przekroczenie granicy z nieświadomości.

2. Zaawansowane optymalizacje techniczne

Podstawowe rzeczy w SEO technicznym możesz ogarnąć sam – dodanie meta tagów, kompresję zdjęć czy instalację certyfikatu SSL. Jednak gdy wchodzisz głębiej, szybko natrafiasz na obszary wymagające specjalistycznej wiedzy.

  • Audyt techniczny i Core Web Vitals – Google ocenia szybkość ładowania, responsywność i stabilność wizualną przez metryki Core Web Vitals. Gdy Twoja strona ładuje się wolno na telefonie, tracisz pozycje i pacjentów. Zdiagnozowanie wymaga narzędzi typu GTmetrix, a naprawa często oznacza ingerencję w kod czy zmianę hostingu.
  • Struktura URL i indeksacja – czy wszystkie podstrony są zaindeksowane? Czy nie dublują się treści? Czy przekierowania 301 działają? Tego typu problemy wykrywasz przez Google Search Console, ale ich naprawa wymaga znajomości plików robots.txt, sitemap.xml i htaccess.
  • Schema markup – ustrukturyzowane dane pozwalające wyświetlać gwiazdki opinii, godziny otwarcia czy ceny w wynikach. Kluczowe schematy to MedicalBusiness, Dentist, FAQPage.
  • Strategia contentowa E-E-A-T – strony medyczne podlegają kategorii YMYL, co oznacza najsurowsze standardy. Treści muszą być zweryfikowane, zawierać źródła naukowe i wskazywać autora z kwalifikacjami. Zaawansowana strategia wymaga audytu treści i monitorowania zmian.

3. Link building

Linki prowadzące do Twojej strony z innych witryn to jeden z najsilniejszych sygnałów rankingowych dla Google. Problem w tym, że zdobycie wartościowych linków – szczególnie z autorytatywnych portali medycznych, uczelni czy branżowych stowarzyszeń – wymaga zasobów, których jako „Solo-SEOwiec” pewnie nie masz.

Największa przewaga agencji SEO to rozbudowana sieć kontaktów budowana latami. Znają redaktorów portali zdrowotnych, współpracują z blogerami medycznymi, mają relacje z administratorami branżowych katalogów. Gdy zaczynasz samodzielnie, startujesz z zerowym networkingiem i musisz wszystko budować od podstaw – co zajmuje miesiące lub lata. Tymczasem agencja jednym telefonem załatwia publikację artykułu gościnnego na portalu, do którego Ty wysyłałbyś cold maila bez odpowiedzi.

Podsumowanie – czy warto pozycjonować gabinet stomatologiczny samemu?

Realistycznie rzecz biorąc – tak, ale tylko w ograniczonym zakresie i z odpowiednimi oczekiwaniami.

Na starcie przygotuj się na intensywny okres 20-30 godzin w pierwszych dwóch tygodniach na uporządkowanie fundamentów: konfigurację Google Business Profile, audyt strony, optymalizację podstawowych elementów i dopracowanie wizytówki.

Jeśli uda Ci się osiągnąć zadowalające efekty (co nie jest takie oczywiste), stabilizowanie wyników będzie wymagać pewnie 8-12 godzin tygodniowo.

Największym wyzwaniem nie jest jednak brak czasu, ale priorytetyzacja. Obsługa pacjentów i mnóstwo załatwień będzie Cię mocno absorbować. Łatwo wtedy przełożyć publikację kolejnego wpisu blogowego czy zoptymalizowanie jakiegoś czynnika technicznego (zwłaszcza, że efekty takich działań i tak pojawią się późno).

Dobrym rozwiązaniem dla wielu małych gabinetów jest model hybrydowy. Prowadź samodzielnie te obszary, które są proste i przynoszą szybkie efekty:

  • wizytówkę Google,
  • zarządzanie opiniami,
  • obecność w katalogach medycznych,
  • podstawowe treści edukacyjne.

Zlecaj agencji to, co wymaga specjalistycznej wiedzy:

  • audyt techniczny,
  • strategię,
  • link building z autorytatywnych źródeł,
  • konsultacje przy większych zmianach na stronie.