Google testuje zarządzanie preferowanymi źródłami bezpośrednio z poziomu cytowań w AI Mode, co zwiększa znaczenie budowania zaufanej marki. Meta zmieniła klauzulę w nowych warunkach komercyjnych, usuwając wprost słowo trening, ale prawo do crawlowania stron biznesowych zostaje. OpenAI poprawiło modele w pracy z rzadziej spotykanymi językami programowania, co ułatwia migracje starszych systemów. Google zaczyna też testować reklamy w AI Mode z Personal Intelligence, mimo wcześniejszych zapowiedzi, że ten tryb będzie bez reklam. Piąty temat to badania nad tym, czy model faktycznie rozumie fakty o marce, czy tylko je recytuje.
To codzienny przegląd branżowy Semfury na 20 października 2026. Pięć tematów, pięć sekcji, zero owijania w bawełnę. Działasz konkretnie? My też – dlatego zamiast kolejnej listy linków dostajesz streszczenie i warstwę „co to znaczy dla Twojej strony”.
Spis tresci
- Google AI Mode pozwoli zarządzać preferowanymi źródłami wprost z cytowań
- Meta zmienia warunki komercyjne, ale crawlowanie zostaje
- OpenAI poprawia modele w rzadkich językach programowania
- Google Ads wchodzi do AI Mode wraz z Personal Intelligence
- Czy model AI naprawdę zna fakty o Twojej marce?
- Co z tym zrobić w tym tygodniu
- FAQ
Google AI Mode pozwoli zarządzać preferowanymi źródłami wprost z cytowań

Google testuje nową funkcję w AI Mode – przycisk „Source preferences” umieszczony bezpośrednio w panelu cytowań. Po kliknięciu użytkownik widzi swoją listę preferowanych źródeł i może ją edytować, dodając lub usuwając witryny, bez przechodzenia do osobnych ustawień wyszukiwania. Mechanizm preferowanych źródeł sam w sobie nie jest nowością – AI Mode wspiera go od maja 2026 roku. Nowość to miejsce, w którym użytkownik może nim zarządzać: wprost przy odpowiedzi generatywnej, w momencie, gdy czyta cytowania.
Co to zmienia w praktyce dla właściciela strony w Polsce? Im łatwiej użytkownikowi oznaczyć markę jako zaufaną, tym większe znaczenie ma to, czy w ogóle się na jego liście znajdzie. To przesuwa punkt ciężkości z jednorazowej optymalizacji pod frazę w stronę budowania rozpoznawalnej, powtarzalnie cytowanej marki. Dokładnie o to chodzi w usłudze pozycjonowanie w ChatGPT i AI – nie o jedno podbicie pozycji, tylko o systematyczną obecność tam, gdzie model szuka źródeł. Szczegóły testu opisał Search Engine Roundtable.
Meta zmienia warunki komercyjne, ale crawlowanie zostaje

Meta usunęła słowo „trening” z klauzuli dotyczącej crawlowania w swoich nowych warunkach komercyjnych, które wchodzą w życie 30 października. Prawo do pobierania danych ze stron powiązanych z produktami i usługami firmy jednak zostaje – zmieniło się tylko uzasadnienie celu, teraz powiązane wprost z reklamą, produktami biznesowymi oraz integralnością i bezpieczeństwem usług Meta. Zmiana nastąpiła po krytyce ze strony organizacji wydawców w Europie i Wielkiej Brytanii, które zarzuciły pierwotnej wersji zbyt szeroki zakres. Prawnicy cytowani w materiale źródłowym mówią wprost, że słowo „rozwijać” wciąż może obejmować trening modeli, a termin „produkt biznesowy” nie został nigdzie zdefiniowany.
Co to zmienia w praktyce? Firma prowadząca stronę lub fanpage na Facebooku – nawet bez zakupu reklam – podlega tym warunkom, bo obejmują one każde biznesowe wykorzystanie produktów Meta. Jedynym realnym narzędziem kontroli pozostaje plik robots.txt, bo Meta ma osobne crawlery do treningu AI i do wyszukiwania Meta AI, które można różnicować. Zbadamy Twoją stronę i kampanie. Wskażemy miejsca, gdzie przeciekają pieniądze – a kontrola nad tym, kto i jak pobiera Twoje treści, to dziś część tej samej rozmowy o budżecie i ryzyku. Pełny opis zmian i komentarze prawników są w materiale Search Engine Journal.
OpenAI poprawia modele w rzadkich językach programowania

OpenAI ogłosiło postęp swoich najnowszych modeli w pracy z językami programowania, dla których jest mało kodu i dokumentacji do nauki – takich jak COBOL, Fortran czy Visual Basic. Te języki wciąż obsługują krytyczną infrastrukturę: systemy bankowe, transakcje kartowe, prognozy pogody. Nowe modele radzą sobie wyraźnie lepiej zarówno w budowaniu nowego kodu w tych językach, jak i w migracji istniejących programów do nowszych technologii, przy zachowaniu ich pierwotnego działania – i robią to przy niższym koszcie obliczeniowym niż poprzednia generacja.
Co to zmienia w praktyce dla firmy e-commerce w Polsce? Bezpośrednio niewiele – to news deweloperski, nie marketingowy. Pośrednio dotyczy to każdej firmy, której sklep czy system magazynowy opiera się na starszej infrastrukturze wymagającej modernizacji. Tańsza i dokładniejsza migracja starego kodu oznacza mniej przestojów i mniejsze ryzyko błędów przy wdrażaniu nowych systemów, na których i tak musi działać SEO, kampanie i śledzenie konwersji. Szczegóły testów i wyniki opisało OpenAI.
Google Ads wchodzi do AI Mode wraz z Personal Intelligence
Google potwierdziło, że zacznie testować reklamy w AI Mode również dla użytkowników, którzy mają włączoną funkcję Personal Intelligence. To zwrot o 180 stopni względem wcześniejszej deklaracji z marca, kiedy Google zapewniało, że ten konkretny tryb pozostanie wolny od reklam. Zaktualizowana dokumentacja pomocy Google mówi teraz, że reklamy mogą korzystać z podsumowań i wniosków z połączonych aplikacji użytkownika, choć nie bezpośrednio z treści skrzynki Gmail czy biblioteki Zdjęć Google. Reklamodawcy nie dostają dostępu do połączonych aplikacji użytkownika, a dane wrażliwe – takie jak zdrowie czy religia – nadal są wyłączone z personalizacji.
Co to zmienia w praktyce? Dla marketera to sygnał, że AI Mode przestaje być wyłącznie przestrzenią organiczną i staje się kolejnym kanałem płatnym do planowania budżetu. Nie sprzedajemy obietnic – tylko realne wyniki, więc zanim ktokolwiek przesunie budżet w nowy format, warto poczekać na pierwsze dane o skuteczności. Rozszerzenie formatów reklamowych w AI Mode naturalnie łączy się z kampaniami Google Ads i z tym, jak Google Ads wprowadza priorytetyzację kanałów i alokację budżetu. Pełny opis zmiany opisał Search Engine Roundtable.
Czy model AI naprawdę zna fakty o Twojej marce?
Badania przytoczone w materiale źródłowym pokazują różnicę między tym, że model potrafi odtworzyć tekst, a tym, że potrafi na jego podstawie odpowiedzieć na pytanie. W eksperymencie z fikcyjnymi biografiami model uczony na opisach osób radził sobie świetnie z dokańczaniem tekstu, ale miał problem, gdy pytanie wymagało wyciągnięcia z tego tekstu konkretnego faktu, na przykład miejsca pracy danej osoby. To jak uczeń, który recytuje fragment podręcznika co do przecinka, a gubi się, gdy trzeba wydobyć z niego jeden konkretny fakt. Powtarzanie tekstu w sieci pomaga modelowi go zapamiętać dosłownie, ale nie gwarantuje, że model użyje tej wiedzy poprawnie w innym kontekście.
Co to zmienia w praktyce dla marki budującej widoczność w AI? Sama liczba wzmianek o marce w internecie to za mało. Liczy się realnie wykonana praca – i tylko za nią płacisz, a w tym przypadku realna praca to opisywanie tych samych faktów o produkcie w różnych kontekstach i różnymi słowami, nie powielanie jednego zdania na dziesiątkach stron. Pełną analizę, z odniesieniem do badań nad pamięcią modeli językowych, opisał Search Engine Journal.
Co z tym zrobić w tym tygodniu
Pięć newsów, jeden wniosek: widoczność w wyszukiwarce i w AI to dziś jeden organizm, nie dwa osobne światy. Garść konkretnych działań na najbliższe dni:
- Sprawdź plik robots.txt pod kątem crawlerów Meta i zdecyduj, które masz chęć wpuszczać, a które blokować przed 30 października.
- Przejrzyj opisy kluczowych produktów i usług – czy te same fakty są sformułowane na kilka różnych sposobów, czy tylko skopiowane w kółko.
- Zaplanuj test małego budżetu na reklamy w AI Mode, zamiast przesuwać tam większą część wydatków od razu.
- Zrób przegląd tego, jak marka jest cytowana w odpowiedziach generatywnych – to dobry moment na audyt widoczności w AI.
- Nie trać czasu na spekulacje o algorytmie – skup się na tym, co faktycznie można zmierzyć i poprawić już dziś.
Agencja ma sens wtedy, gdy zarabia dla Klienta więcej, niż kosztuje – a przegląd newsów bez wniosków praktycznych tego kryterium nie spełnia. Dlatego każda sekcja kończy się tym samym pytaniem: co to zmienia w Twoim budżecie i w Twojej widoczności. Każdy z założycieli Semfury – Andrzej Lemański i Krzysztof Rdzeń – działa w digital i e-commerce od 2008 roku, wspólnie od 2012, a samą agencję prowadzą od 2022 roku. To doświadczenie każe patrzeć na takie newsy jak dzisiejsze bez paniki, ale i bez lekceważenia.
FAQ
Czym są preferowane źródła w Google AI Mode i czy mam na nie wpływ?
To lista witryn, które użytkownik sam oznacza jako zaufane w ustawieniach wyszukiwania Google. Google testuje teraz przycisk „Source preferences” wprost w panelu cytowań AI Mode, więc użytkownik może dodać lub usunąć źródło bez wychodzenia z wyników. Właściciel strony nie zarządza tą listą bezpośrednio – ma na nią wpływ pośrednio, budując rozpoznawalność i zaufanie do marki.
Czy zmiana w warunkach Meta oznacza, że mogę zablokować trenowanie AI na moich treściach?
Nowe warunki komercyjne Meta, obowiązujące od 30 października, usunęły słowo „trening” z klauzuli dotyczącej crawlowania, ale prawo do pobierania danych ze stron powiązanych z produktami czy usługami firmy zostało. Prawnicy cytowani w materiale źródłowym oceniają, że zakres pozostaje szeroki, a kontrolę nad dostępem wciąż daje tylko odpowiednia konfiguracja pliku robots.txt.
Czy reklamy w Google AI Mode z Personal Intelligence to już standard?
To dopiero test. Google wcześniej zapewniał, że tryb AI Mode z włączoną funkcją Personal Intelligence będzie wolny od reklam, teraz się z tego wycofuje. Reklamy mają być dopasowane do zapytania, kontekstu odpowiedzi i zainteresowań użytkownika, ale nie na podstawie treści Gmaila czy Zdjęć Google wprost.
Czy postępy OpenAI w językach takich jak COBOL mają znaczenie dla firm e-commerce w Polsce?
Pośrednio tak, zwłaszcza dla firm z systemami ERP, bankowymi czy magazynowymi opartymi na starszym kodzie. Lepsza skuteczność modeli w migracji i utrzymaniu takich systemów oznacza niższe koszty i mniejsze ryzyko błędów przy modernizacji infrastruktury, na której opiera się sprzedaż online.
Czy wzmianka o marce w sieci gwarantuje, że model AI ją zapamięta i poleci?
Nie. Materiał źródłowy pokazuje, że model może świetnie odtwarzać tekst, a jednocześnie nie potrafić wyciągnąć z niego odpowiedzi na konkretne pytanie. Sama liczba wzmianek marki w sieci nie jest dowodem, że model faktycznie „rozumie” fakty i użyje ich w rekomendacji – to różnica między recytacją a realnym wykorzystaniem wiedzy.
Co powinien zrobić właściciel strony w tym tygodniu po tych newsach?
Warto sprawdzić plik robots.txt pod kątem crawlerów Meta, przejrzeć opis marki i produktów pod kątem różnych sformułowań tego samego faktu, oraz obserwować testy reklam w AI Mode. Dobrym krokiem jest też audyt widoczności marki w wynikach generowanych przez AI, zanim zmiany wejdą w życie na szerszą skalę.
Czym różni się SEO od AEO w kontekście dzisiejszych newsów?
SEO odpowiada za widoczność w klasycznych wynikach wyszukiwania i reklamach, takich jak testowane reklamy w AI Mode z Personal Intelligence. AEO, czyli pozycjonowanie w odpowiedziach generatywnych, dotyczy tego, czy i jak model AI cytuje stronę oraz czy poprawnie wykorzystuje fakty o marce, co pokazuje temat preferowanych źródeł i badań nad pamięcią modeli.
Zyski. Klienci. Wyniki. Reszta to gadanie. Jeśli po przeczytaniu tego przeglądu zostało pytanie „co z tym zrobić u mnie” – to dobry moment na agencję SEO i SEM, która nie sprzedaje obietnic, tylko realne wyniki. Kontakt z człowiekiem, nie z botem – wspierana przez AI, przygotowana przez ekspertów. Bez kombinowania.

