Google planuje core update przed końcem roku – nacisk na jakość treści, satysfakcję użytkownika i zapytania typu fan-out, nie na słowa kluczowe. Równolegle OpenAI testuje reklamy wizualne w ChatGPT w USA, Google ujawnił realny czas crawlowania i indeksowania, John Mueller potwierdził, że crawlery AI czytają sitemapy i RSS, a OpenAI wdraża znakowanie wodne tekstu w Unii Europejskiej. Polskie firmy powinny już teraz przejrzeć treści, strukturę danych i widoczność w wyszukiwarkach AI – zanim zmiany wejdą w życie. Semfury to warszawska agencja SEO/SEM i AEO świadcząca kompleksowe usługi pozycjonowania w Google, kampanie płatne oraz pozycjonowanie marek w modelach AI, takich jak ChatGPT i Gemini – i dlatego codziennie czytamy te newsy za Ciebie.

Spis tresci

Google szykuje core update przed końcem roku – co wiadomo

Inżynier Google pracujący nad algorytmem wyszukiwarki
Ilustracja wygenerowana przez AI

Google od lat wprowadza aktualizację rankingu tuż przed świątecznym szczytem zakupowym w USA. Rok 2026 raczej nie będzie wyjątkiem. Z analizy opublikowanych wytycznych i patentów wynika, że zmiana może dotyczyć trzech obszarów: priorytetu doświadczenia użytkownika, nacisku na autentyczność treści oraz modyfikacji sposobu obsługi zapytań fan-out, czyli rozbijania jednego zapytania na wiele podzapytań w wynikach generatywnych. Google zaktualizował wytyczne dotyczące treści pomocnych, dodając ostrzeżenie przed fałszywym autorstwem. Ważniejsza jest jednak część mówiąca wprost o jakości głównej treści strony i jej zdolności do zaspokojenia celu użytkownika – na niej warto się skupić.

Co to zmienia w praktyce? Właściciel strony czy sklepu powinien przestać myśleć o nagłówkach jako miejscu na upychanie fraz dokładnego dopasowania. Google od dawna potrafi rankować strony bez exact-match słów kluczowych w nagłówku, a nowe wytyczne idą dalej – liczy się też treść generowana przez użytkowników, elementy interaktywne i funkcjonalność strony, nie tylko sam tekst. To dobry moment na audyt SEO i audyt kampanii i sprawdzenie, czy treść faktycznie realizuje cel, po który użytkownik wszedł na stronę. Działasz konkretnie? My też – dlatego śledzimy każdą zmianę wytycznych, zanim trafi do mainstreamu. O kierunku, w jakim idzie Google, pisaliśmy już przy okazji sierpniowego spam update i zmian w wyszukiwarce – informacje z Search Engine Journal potwierdzają ten sam trend.

OpenAI wprowadza reklamy wizualne w ChatGPT

Interfejs ChatGPT z bannerem reklamowym na ekranie
Ilustracja wygenerowana przez AI

OpenAI uruchamia nowy format reklam wizualnych w ChatGPT. Ma on pomóc ludziom wyobrazić sobie produkt lub usługę, zanim podejmą decyzję zakupową. Reklamy pojawią się na razie podczas generowania obrazów w USA, wśród ograniczonej grupy reklamodawców, i będą wyraźnie oznaczone jako reklama – oddzielone od treści generowanej przez model. OpenAI rozszerza też narzędzia pomiarowe, integrując się z partnerami takimi jak Hightouch, Tealium czy LiveRamp, oraz buduje system oceny bezpieczeństwa marki z niezależnymi firmami. Szczegóły tego wdrożenia opisano w materiale o nowym formacie reklam w ChatGPT.

Co to zmienia dla polskiego reklamodawcy? Na razie niewiele operacyjnie, bo test działa tylko w USA. Kierunek jest jednak jasny: ChatGPT staje się platformą reklamową na poważnie, nie tylko miejscem odpowiedzi. Firmy inwestujące już w kampanie Google Ads i Meta Ads powinny zacząć traktować widoczność w AI jako kolejny kanał do zaplanowania budżetu, nie ciekawostkę. To jeden z powodów, dla których w ofercie Semfury znajduje się pozycjonowanie w ChatGPT i AI – rynek reklamowy przesuwa się w tę stronę szybciej, niż większość firm się spodziewa. Nie sprzedajemy obietnic – tylko realne wyniki, i dlatego wolimy śledzić takie zmiany wcześniej, zanim staną się oczywiste dla wszystkich.

Google ujawnia, ile trwa crawlowanie, indeksowanie i serwowanie

Dashboard Google Search Console pokazujący metryki crawlowania
Ilustracja wygenerowana przez AI

Google po raz pierwszy publicznie zaprezentował dane pokazujące, ile czasu zajmuje cały proces: od odkrycia nowej treści, przez przetwarzanie sitemapy i robots.txt, po renderowanie, indeksowanie i finalne serwowanie wyników. Prezentację podczas wydarzenia Search Central Live w Europie poprowadził Gary Illyes. Przyznał, że Google podzielił się tymi danymi niejako eksperymentalnie – żeby sprawdzić, czy branża rozumie wewnętrzne liczby firmy. Warto pamiętać, że obecny spam update trwa znacznie dłużej niż typowe 1-2 dni wspomniane w prezentacji. To sygnał, że coś większego dzieje się pod maską.

Co to zmienia w praktyce? Jeśli wprowadzasz zmiany na stronie – nową treść, przebudowę struktury, poprawki techniczne – czas, zanim Google je zauważy i odzwierciedli w wynikach, zależy od crawl demand, czyli postrzeganej jakości witryny. Im bardziej Google ufa Twojej domenie, tym szybciej reaguje na zmiany. To kolejny argument za tym, że jakość i regularność publikacji, nie jednorazowe sprinty, budują realną przewagę w wynikach. Szczegóły zaprezentowane podczas wydarzenia opisał Search Engine Land.

Mueller potwierdza: crawlery AI czytają sitemapy i RSS

John Mueller z Google powiedział wprost w podcaście Search Off the Record, że crawlery trenujące modele AI zwykle nie dają właścicielom stron żadnego panelu do zgłaszania sitemapy – w przeciwieństwie do Google Search Console. Mimo to, jak przyznał, widział w swoich własnych logach serwera, że crawlery AI odwiedzają zarówno plik sitemap, jak i kanał RSS. Jego rada dla stron, które chcą być widoczne w systemach AI: trzymać się standardowej nazwy pliku sitemap.xml albo postawić na RSS, bo ten jest zwykle łatwiejszy do znalezienia – linkowany bezpośrednio w nagłówku HTML strony.

Co to zmienia w praktyce? Mueller jasno zdystansował się od pliku llms.txt jako substytutu sitemapy. Porównał go do mapy HTML i powiedział, że systemy Google nie potrafią go odczytać jako sitemapy, bo brakuje mu ścisłego formatu. To ważna informacja dla każdego, kto rozważał wdrożenie llms.txt kosztem podstawowej higieny technicznej strony. Lepiej zainwestować czas w porządny sitemap.xml, aktualny kanał RSS i brak blokad w robots.txt. Temat crawlowania treści przez systemy AI wiąże się też z raportami, o których pisaliśmy przy okazji raportów wydajności AI w Google Search Console – źródło: Search Engine Journal.

OpenAI wdraża znakowanie wodne tekstu w UE

OpenAI ogłosiło swoje podejście do unijnych przepisów o pochodzeniu treści, które wymagają, by wygenerowany tekst dało się rozpoznać w sposób odczytywalny maszynowo. Firma wprowadza technologię o nazwie textGrain – niewidoczny sygnał statystyczny wpisywany w dobór słów przez model. Klienci API na całym świecie będą mogli opcjonalnie włączyć znakowanie, a w Unii Europejskiej ma ono pojawić się domyślnie w wybranych odpowiedziach ChatGPT i Codex w najbliższych tygodniach. OpenAI przyznaje jednak wprost, że technologia ma ograniczenia – krótszy tekst i edycja słów znacząco obniżają skuteczność wykrywania znaku wodnego.

Co to zmienia dla firm działających w Polsce i UE? Znakowanie wodne nie identyfikuje użytkownika, nie dowodzi autorstwa ani nie weryfikuje prawdziwości treści. To ważne zastrzeżenie, bo łatwo przypisać tej technologii większą moc, niż faktycznie ma. Dla firm korzystających z treści generowanych przez AI oznacza to, że odpowiedzialność za weryfikację faktów i jakość nadal spoczywa na człowieku, nie na systemie wykrywania. Wspierana przez AI. Przygotowana przez ekspertów – to zdanie nie jest tu przypadkowe, bo pokazuje różnicę między samym narzędziem a realną pracą nad jakością treści. Szczegóły podejścia OpenAI opisano w materiale OpenAI o unijnych zasadach pochodzenia tekstu.

Trwała widoczność marki w AI – koniec z hackowaniem systemu

Chwilowe triki do zdobycia widoczności w AI mają coraz krótszy okres przydatności. Modele i mechanizmy RAG zmieniają się szybciej niż klasyczne algorytmy wyszukiwania. Manipulacja Redditem, ukryte instrukcje w kodzie strony czy masowa produkcja treści AI – wszystko to przynosiło chwilowy wzrost, zanim architektura modelu albo warstwa retrieval się przestawiły i zyski znikały równie szybko, jak się pojawiły. Potrzebna jest współpraca całej organizacji: PR buduje cytowalne wzmianki w mediach, zespół treści pracuje z ekspertami nad materiałem o realnej wartości informacyjnej, dział produktu dba o dane strukturalne i wydajność strony, a sprzedaż przekazuje język, jakim realnie posługują się klienci.

Co to zmienia w praktyce? Widoczność w ChatGPT, Gemini czy Perplexity przestaje być zadaniem jednej osoby od SEO. Staje się efektem spójnej pracy kilku działów nad tym samym celem. Agencja ma sens wtedy, gdy zarabia dla Klienta więcej, niż kosztuje – i dokładnie to oznacza postawienie na strukturę zamiast na pojedynczy hack, który przestanie działać za miesiąc. Zbadamy Twoją stronę i kampanie. Wskażemy miejsca, gdzie przeciekają pieniądze – bo w tym segmencie rynku przecieki biorą się właśnie z tymczasowych sztuczek, nie z systemowego podejścia. Cały framework opisuje materiał Search Engine Land o trwałej widoczności marki w AI.

Co z tym zrobić w tym tygodniu

Oto konkretne działania, które warto wdrożyć, zanim nowy core update wejdzie w życie:

  • Sprawdź, czy główna treść każdej kluczowej podstrony faktycznie realizuje cel, po który wchodzi na nią użytkownik – nie tylko czy zawiera słowa kluczowe.
  • Zweryfikuj plik sitemap.xml i upewnij się, że masz aktywny, aktualny kanał RSS – to tam zaglądają crawlery AI.
  • Zrób przegląd nagłówków i tytułów pod kątem naturalności, nie dopasowania exact-match.
  • Oceń, czy Twoja marka jest widoczna w odpowiedziach ChatGPT i Gemini na pytania związane z Twoją branżą.
  • Zaplanuj rozmowę z działami PR, produktu i sprzedaży o spójnych sygnałach marki w sieci, zamiast kolejnego pojedynczego triku.

Nie lubimy tracić czasu – Twojego ani naszego, dlatego każdy z tych punktów da się zweryfikować w ciągu kilku dni, nie tygodni. Ile to kosztuje? Złe pytanie. Lepiej zapytaj: ile na tym zyskasz – bo przegląd treści i struktury danych dziś może ochronić widoczność, która po core update stanie się trudniejsza do odzyskania.

Każdy z założycieli Semfury – Andrzej Lemański i Krzysztof Rdzeń – działa w digital i e-commerce od 2008 roku, wspólnie od 2012, i to doświadczenie widać właśnie w takich codziennych przeglądach branżowych. Agencja powstała od 2022 roku z jasnym założeniem: Zyski. Klienci. Wyniki. Reszta to gadanie. Nie sprzedajemy obietnic – tylko realne wyniki, bo liczy się realnie wykonana praca – i tylko za nią płacisz. Bez kombinowania, kontakt z człowiekiem, nie z botem – i dokładnie tak wygląda każda rozmowa o Twojej stronie.

FAQ

Kiedy Google wprowadzi nowy core update i czego ma dotyczyć?
Google historycznie wprowadza core update przed świątecznym szczytem zakupowym, więc 2026 rok raczej nie będzie wyjątkiem. Z opublikowanych wytycznych wynika, że zmiana obejmie priorytet doświadczenia użytkownika, nacisk na autentyczność treści oraz modyfikację obsługi zapytań fan-out, czyli rozbijania jednego zapytania na wiele podzapytań w wynikach generatywnych.

Czy reklamy w ChatGPT są już dostępne dla polskich firm?
Nie – na razie OpenAI testuje nowy format reklam wizualnych wyłącznie w USA, podczas generowania obrazów, wśród ograniczonej grupy reklamodawców. Dla polskiego reklamodawcy operacyjnie zmienia się niewiele, ale kierunek jest jasny: ChatGPT staje się kolejnym kanałem reklamowym wartym uwzględnienia w budżecie już dziś.

Czy plik llms.txt zastąpi sitemapę w pozycjonowaniu w AI?
Nie. John Mueller z Google wprost zdystansował się od llms.txt jako substytutu sitemapy, porównując go do mapy HTML – systemy Google nie odczytują go jako sitemapy, bo brakuje mu ścisłego formatu. Lepszym rozwiązaniem jest standardowy plik sitemap.xml i aktualny kanał RSS.

Co właściwie wykrywa znakowanie wodne tekstu od OpenAI?
Technologia textGrain wpisuje niewidoczny sygnał statystyczny w dobór słów przez model, ale nie identyfikuje użytkownika, nie dowodzi autorstwa ani nie weryfikuje prawdziwości treści. Krótszy tekst i edycja słów znacząco obniżają skuteczność wykrywania.

Jak zbudować trwałą widoczność marki w ChatGPT i Gemini?
Chwilowe triki, jak manipulacja Redditem czy masowa produkcja treści AI, mają coraz krótszy okres przydatności, bo modele i mechanizmy RAG zmieniają się szybciej niż klasyczne algorytmy. Trwałą widoczność buduje współpraca PR, zespołu treści, produktu i sprzedaży wokół spójnych sygnałów marki.

Od czego zacząć przygotowania do core update w tym tygodniu?
Warto sprawdzić, czy główna treść kluczowych podstron realizuje cel użytkownika, zweryfikować plik sitemap.xml i aktywność kanału RSS, przejrzeć nagłówki pod kątem naturalności oraz ocenić widoczność marki w odpowiedziach ChatGPT i Gemini. Każdy z tych punktów da się zweryfikować w ciągu kilku dni, nie tygodni.